Niedożywienie w chorobie nowotworowej- problem, którego nie można lekceważyć

Niezamierzoną utratę masy ciała osoby z naszego otoczenia natychmiast kojarzymy z problemami zdrowotnymi. Nie trzeba bowiem być lekarzem, aby zdawać sobie sprawę, że walka z poważną chorobą kosztuje nasz organizm ogromną ilość energii. Nowotwór wiąże się z intensywnym, ogólnoustrojowym stanem zapalnym, któremu towarzyszą wielokierunkowe problemy z pobieraniem i trawieniem pokarmu. To tworzy wręcz idealne warunki do rozwoju niedożywienia utrudniającego leczenie i bezpośrednio zagrażającego życiu pacjenta.

Według danych National Cancer Institute do 40% przypadków osób cierpiących na nowotwory  bezpośrednią przyczyną zgonu było niedożywienie a nie sama choroba. Zazwyczaj możemy mówić w takiej sytuacji o zespole kacheksja-anoreksja. W organizmie chorego obserwuje się permanentnie wysoki poziom cytokin prozapalnych, który prowadzi do przyspieszonego metabolizmu tłuszczów, węglowodanów i białek, co przyczynia się do utraty podskórnej tkanki tłuszczowej oraz mięśni. Z drugiej strony pojawiają się objawy anorektyczne, czyli jadłowstręt psychiczny, u podstaw którego leżą zaburzenia smaku, nudności, biegunki, wymioty oraz potencjalne problemy psychiczne jak związana z nowotworem depresja czy lęki i nerwice.

Utrata masy ciała często stanowi pierwszy objaw nowotworu i w zależności od rodzaju oraz stadium rozwoju choroby dotyczy nawet do 85% pacjentów. Najbardziej narażone są dzieci i osoby w wieku podeszłym, a w odniesieniu do umiejscowienia zmian możemy wyszczególnić nowotwory układu pokarmowego (zwłaszcza raka żołądka, przełyku oraz trzustki), głowy i szyi, płuca oraz gruczołu krokowego. Ocenia się, że tylko 10% chorych naprawdę nie może jeść i wymaga poważniejszej interwencji pod postacią żywienia dojelitowego lub pozajelitowego.

Niedożywienie oznacza mniej sił do walki z chorobą

Utrata masy ciała znacznie pogarsza rokowanie pacjentów onkologicznych.  Organizm jest osłabiony, a co za tym idzie, układ odpornościowy z mniejszą mocą przeciwstawia się chorobie. Wraz z utratą masy ciała pacjent znacznie gorzej reaguje na leczenie – osłabieniu ulegają pożądane efekty terapii, przy jednoczesnym bardziej intensywnym występowaniu działań niepożądanych.

Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że nie ma absolutnie żadnych danych klinicznych, które potwierdzałyby tezę, że jakiekolwiek ograniczenie spożycia kalorii, a tym bardziej głodówka, spowolni rozwój nowotworu.

Niedożywienie jest wynikiem braku pokrycia zapotrzebowania na składniki odżywcze, a u osób chorych przez ogólnoustrojowy stan zapalny dochodzi przecież do przyspieszenia przemian metabolicznych i utraty substancji odżywczych. Dodatkowym, dużym utrudnieniem nierzadko staje się umiejscowienie guza bezpośrednio w przewodzie pokarmowym lub w jego pobliżu. W wyniku choroby, a czasem także przez charakterystykę podjętej terapii, pacjent może cierpieć na zaburzenia łaknienia, nudności i biegunki. To wszystko sprawia, że dostarczenie odpowiedniej liczby kalorii staje się dla wielu chorych nie lada wyzwaniem.

 

 

Jak sobie radzić z niedożywieniem

Absolutną podstawę stanowi uświadomienie choremu powagi sytuacji i zmobilizowanie go do odpowiedniego wkładu pracy w walkę z niedożywieniem. Często przecież jedynym wyjściem jest wciskanie pokarmu na siłę mimo odczuwanego dyskomfortu. Pierwszym krokiem są rozmowy z dietetykiem i lekarzem, psychodietetykiem. Należy ustalić najlepszą, indywidualną strategię dla danej osoby. Pod uwagę trzeba wziąć przede wszystkim fizjologiczne możliwości trawienia i charakterystykę wszelkich dolegliwości pacjenta, nie tylko tych związanych z chorobą nowotworową.

Klasycznym zaleceniem jest spożywanie w równych odstępach czasu na tyle obfitych posiłków, aby nie sprawiały dużego dyskomfortu i efektywnie się trawiły. Między głównymi posiłkami można umieszczać nieduże, wysokoenergetyczne przekąski. W sytuacji, kiedy zależy nam na dostarczeniu dużej liczby kalorii osobie bez apetytu, warto sięgać po produkty oraz dodatki o skondensowanej wartości kalorycznej jak oliwa, masło czy śmietana. Każdy większy posiłek powinien zawierać źródło zwierzęcego białka, czyli mięso, ryby, jaja lub przetwory mleczne. Warto korzystać z produktów spożywczych o zwiększonej ilości białka (jogurty proteinowe, serki i batony proteinowe).

Planując jadłospis, cały czas należy mieć na względzie możliwości trawienne chorego. Jeśli układ pokarmowy nie działa zbyt sprawnie, zazwyczaj trzeba ograniczyć podaż błonnika i tłuszczu, jak też unikać wszelkich produktów wzdymających, kwaśnych i pikantnych. Celem nadrzędnym jest utrzymanie masy ciała na stałym poziomie, żeby organizm miał siłę walczyć z chorobą i odpowiednio reagował na leczenie. Nierzadko dochodzi do sytuacji, że chory trafia do szpitala właśnie przez niedożywienie zagrażające życiu, a nie przez sam nowotwór.

Żywność specjalnego przeznaczenia medycznego

Warto przyjrzeć się grupie produktów oznaczanej skrótem ONS (oral nutritional supplements), czyli doustnym suplementom pokarmowym. Określa się je także mianem żywności specjalnego przeznaczenia medycznego lub doustnej diety przemysłowej. Są to przede wszystkim koktajle mleczne, ale także batoniki czy ciasteczka, wzbogacone o liczne dodatki odżywcze zarówno z grupy makroskładników, jak i mikroskładników. Ich skład często jest kompletny w odniesieniu do normalnego zapotrzebowania człowieka.

Wyróżnić można preparaty standardowe (odzwierciedlające skład i proporcje zwykłej diety doustnej) lub preparaty specjalne (produkowane według wymagań żywieniowych wynikających z określonych chorób – cukrzycy, niewydolności nerek etc.). ONS stanowią skoncentrowane źródło kalorii i cennych, niezbędnych składników, czyli odznaczają się bardzo wysoką gęstością odżywczą. Żywność taka nie wymaga żadnych zabiegów kulinarnych, więc jest bardzo wygodna w użyciu. Nie zawiera składników potencjalnie szkodliwych jak gluten, laktoza czy cholesterol, a odpowiedni rodzaj dopasowany do wymagań żywieniowych można wybrać z szerokiej oferty tego typu produktów.

Żywność specjalnego przeznaczenia medycznego może stanowić wartościowy dodatek do klasycznych posiłków w jadłospisie pacjenta, a w niektórych przypadkach wybierana jest przez specjalistów jako główny składnik diety. Często ONS oprócz klasycznych makro- i mikroskładników zawierają także dodatek składników specjalnych – np. glutaminy, argininy, kwasów tłuszczowych omega-3 czy antyoksydantów. Najistotniejsze jest dobranie właściwego preparatu do potrzeb żywieniowych pacjenta oraz możliwości jego przewodu pokarmowego.

mgr Wioleta Mówińska

Dietetyk kliniczny

Psychodietetyk

LUX MED Onkologia