Diagnoza choroby nowotworowej – jak nie zagubić się w emocjach?

Kiedy w twoim życiu pojawia się diagnoza choroby onkologicznej, absolutnie zawsze towarzyszą temu silne i nieznane dotąd emocje. Możesz próbować udawać, że jesteś siłaczem, który nie boi się niczego, ale ostatecznie te powstrzymywane emocje i tak znajdą ujście. Moi pacjenci na ogół mówią o momencie usłyszenia diagnozy jako doświadczeniu, które zżera od środka.

To tylko jeden krótki moment, a cały dotychczasowy obraz przyszłości przewraca się do góry nogami. Emocje bywają tak silne, że uniemożliwiają pójście do pracy. Nie pozwalają na sen, jedzenie, opiekę nad dziećmi i szeroko rozumiane normalne funkcjonowanie. Jeśli też odczuwasz takie emocje, koniecznie zgłoś się do psychoonkologa i na pewno razem znajdziecie dogodne rozwiązanie.

Dam radę?!

Często słyszę pytanie: „Co robić, żeby sobie pomóc?”. W pierwszej kolejności bardzo pomaga prozaiczne (choć niezwykle trudne) wzięcie głębokiego oddechu i powiedzenie sobie: „Dam radę!”. Wiem, że może się to wydawać pustym frazesem, ale tak naprawdę w tej prostocie tkwi siła. Afirmowanie rzeczywistości pozwala przetrwać najgorsze momenty.

W chwili usłyszenia diagnozy wydaje Ci się pewnie, że nie jesteś w stanie przetrwać tak ciężkiej sytuacji, ale jestem pewna, że jeśli pomyślisz odrobinę dłużej, odnajdziesz w swojej pamięci trudne chwile z przeszłości. Wtedy też myślałeś, że nie ma dla Ciebie ratunku, że wszystko stracisz, że nic nigdy już nie będzie takie samo…I owszem, rzeczywistość teraz jest inna, ale czy jest gorsza?

Doświadczenie kryzysu potrafi być transformacją na lepsze. Choroba otwiera oczy na to, co ważne. Pokazuje, że nie ma wartości wyższej niż zdrowie. Daje tego przysłowiowego „kopa” do działania. W codziennym biegu wiele rzeczy zamiatamy pod dywan, a kryzys każe nam się zatrzymać i poddać refleksji całe dotychczasowe życie.

Uporządkuj emocje

Uporządkowanie emocji to proces, który można nazwać misją wymagającą od Ciebie czasu, zaangażowania i aktywnego działania. Jeśli się poddasz, Twój organizm będzie pozostawał w stanie przewlekłego stresu, a w konsekwencji jedynie sobie zaszkodzisz.

A odpowiednie nastawienie pacjenta onkologicznego to połowa sukcesu. Poznanie emocji, które mogą towarzyszyć Ci na poszczególnych etapach choroby i jej leczenia, pozwoli Ci przygotować się na to, co przyniesie los. Dzięki temu zyskasz energię na regenerację organizmu.

Aby móc w pełni poczuć, że doświadczane przez Ciebie emocje są tymczasowe i występują u większości pacjentów onkologicznych, powinieneś zapoznać się z poszczególnymi etapami adaptacji emocjonalnej w sytuacjach kryzysu wg. Kubler-Ross. Jakie etapy wyróżniamy?

  1. Etap szoku i niedowierzania – to etap, w którym chciałbyś usłyszeć, że ktoś się pomylił i to wcale nie Ty jesteś chory/a. Ponawiasz badania, szukasz kolejnych specjalistów w nadziei, że powiedzą Ci, że to nic poważnego. To typowa reakcja obronna, która z czasem powinna zacząć zanikać.
    • Jeśli jednak taki stan się utrzymuje, koniecznie zgłoś się po pomoc. Długotrwałe zaprzeczanie diagnozie jedynie opóźnia podjęcie leczenia.
  2. Etap złości – to moment odczuwania intensywnego gniewu, buntu i pretensji wobec rzeczywistości. Na tym etapie pacjenci szukają winnego swojej choroby, szukają odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego ja?”. Analizują, czy dbali o siebie wystarczająco dobrze. Nie mogą uwierzyć, że ta choroba mogła dotknąć akurat ich. Bliscy oczekują wtedy, że pacjent będzie dzielny, pełen nadziei. W efekcie następuje tłumienie prawdziwych emocji i niepohamowana złość w reakcji na jakąkolwiek propozycję pomocy z zewnątrz.
    • Złości na tym etapie towarzyszy też silny lęk, który pojawia się na początku i utrzymuje się najdłużej ze wszystkich emocji. Jest odpowiedzią na zagrożenie w postaci choroby konfrontującej pacjenta ze strachem przed śmiercią. To moment, kiedy dominację przejmuje mechanizm „walcz lub uciekaj”. Pacjent próbuje zaprzeczyć nieuchronności śmierci, wyznaczając sobie nowe cele, uprawiając sporty ekstremalne, itp. Ostatecznie jednak zetknięcie z chorobą zmusza do konfrontacji z własnymi lękami.
  3. Etap targowania się z losem – to moment uciekania się do myślenia magicznego. Pacjenci na tym etapie obiecują sobie i innym, że niezwłocznie zaczną prowadzić zdrowy styl życia, będą unikać jakichkolwiek używek, czy też po prostu zrobią wszystko, byleby w zamian po prostu wyzdrowieć. Szukają rozwiązania, czarodziejskiego zaklęcia, które przywróci ich do życia sprzed diagnozy.
    • To właśnie wtedy pacjenci są najbardziej narażeni na alternatywne terapie, których nie konsultują z lekarzem prowadzącym. Tymczasem niezaaprobowany przez lekarza suplement diety czy magiczna mikstura mogą zakłócić proces leczenia onkologicznego i przynieść nieodwracalne skutki uboczne.
  4. Etap depresji – jest odpowiedzią na kryzys, który przekracza dotychczasowe możliwości adaptacyjne. Pacjent staje się bezradny, nie dostrzega już żadnych pozytywnych aspektów sytuacji. Depresja to nie jest zwykła chandra, która przemija po kilku dniach. To choroba wymagająca dodatkowego leczenia, której zdecydowanie nie należy się wstydzić. Tak jak choroba onkologiczna nie jest ona zależna od nas samych, a z pewnością nie powinna być postrzegana w kategoriach słabości.
    • Do podstawowych objawów depresji zaliczamy obniżenie nastroju, brak zainteresowania światem zewnętrznym, utratę zdolności do czerpania radości z życia i poczucie braku nadziei. Jeśli pacjent bądź jego najbliższe otoczenie dostrzegają pojawienie się takich objawów, należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza psychiatry i psychologa/psychoterapeuty.
  5. Etap akceptacji – aby go osiągnąć (zarówno w trakcie, jak i po zakończeniu leczenia), najczęściej trzeba przejść przez wszystkie te etapy, ponieważ każdy z nich pełni określoną rolę. Co ważne, nie mają one ram czasowych. Każdy pacjent jest inny i należy dać sobie przestrzeń na emocjonalne oswajanie choroby we własnym tempie.

Droga do oswojenia choroby jest długa i kręta. Wymaga poświęceń, cierpliwości, wytrwałości. Natomiast dotarcie do tego momentu przynosi uspokojenie i wyciszenie. Pozwala na lepsze zrozumienie siebie, swoich emocji, wewnętrznych potrzeb. Daje szansę na zbudowanie swojego nastawienia do życia na nowo.  Nigdy nie zapominaj, że choroba nowotworowa to taka choroba jak każda inna. Raka się po prostu leczy!

Adrianna Sobol

Psychoonkolog w szpitalu LuxMed Onkologia,

Wykładowca Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego,

Członek zarządu Fundacji OnkoCafe-Razem Lepiej